W mediach: Ciekawy wywiad z Michałem Żewłakowem

29 grudnia

Ostatnio w mediach, jeśli już coś piszą o Lidze Europy to praktycznie tylko w kontekście Legii Warszawa. Dziś trafiłem na ciekawy wywiad z dyrektorem sportowym Michałem Żewłakowem. 

Na łamach futbolfejsa.pl ukazał się całkiem dobry wywiad z Michałem Żewłakowem, który w Legii odpowiada za transfery. Powiedział kilka słów o LE, transferach i obecnym sezonie. 

Czy awans do Ligi Europy i perspektywa dwumeczu z Ajaksem wpływa na plany kadrowe Legii w zimowym oknie transferowym? W lidze powinniście sobie poradzić bez kupowania nowych graczy, a z pucharów można odpaść już w lutym, więc czy zamierzacie inwestować, skoro perspektywa jest taka niepewna?

Mamy apetyty, żeby przygodę z Europą trochę przedłużyć. Tym bardziej, że po losowaniu nie musimy martwić się, że Ajax to drużyna poza naszym zasięgiem, więc jest szansa, że ta przygoda potrwa dłużej.

Marka „Legia” jest w Europie po tej Lidze Mistrzów silniejsza? Łatwiej będzie sprowadzać teraz na Łazienkowską lepszych piłkarzy?

My zawsze patrzymy, czego potrzebuje drużyna. Nie do końca jest to zgodne z tym, co widzi otoczenie. A ludzie widzą, że mamy pieniądze, więc pewnie będziemy je wydawać śmielej. Pieniądze ułatwiają życie, ale nie chodzi tu o to, żeby wydawać dla samego wydawania. Bo przy dużych i drogich nazwiskach też można się oszukać. Ekstraklasa jest ligą bardzo trudną. Nie każdy dobry zawodnik się tutaj sprawdzi. Kiedyś pojechałem na skauting i oglądałem Mikela Arruabarrenę. To jest naprawdę dobry zawodnik. Nie sprawdził się w Polsce, co nie znaczy, że w Hiszpanii nie daje rady. Oglądałem go kiedyś w Eibar, gdy awansowali do Primera Division, i był to najjaśniejszy punkt drużyny. W Polsce, zwłaszcza w dużym klubie, nie ma pewności, że jak kupisz drogiego, znanego zawodnika, to on tu na pewno będzie dobrze grał. Różnie z tym bywa. Dlatego pieniądze wydawać będziemy, ale ostrożnie i rozsądnie.

Całość wywiadu na stronie Futbolfejs.pl warto poczytać.

Nowszy post Starszy post Strona główna